Klasa próżniacza
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA.
W każdym nawet najpodlejszym sklepie z działem warzywno – owocowym leżą banany. Ponieważ nie lubię chodzić na zakupy z samego rana (za dużo wszędzie ludzi) z reguły jak już sięgam po te owoce to są one albo niedojrzałe, albo pełne brązowych, nieestetycznych śladów po macaniu. Banany spowszedniały. Są tanie, są wszędzie i kojarzą się przede wszystkim z karmieniem małych dzieci albo staruszków (w obu przypadkach ze względu na zęby, a precyzyjniej rzecz ujmując ich brak).
Za mojej młodości banan jak każdy inny owoc egzotyczny był rarytasem. Otrzymanie takiego wiązało się ze świętem: rodzice ostrym nożem dzielili go na równe kawałeczki, co my (a było nas sporo) obserwowaliśmy z minami piesków czekających na mięsny przysmak). Przy bananach mama (bo z reguły ona to czyniła) kroiła go ze skórką. Pewnie ze względów praktycznych. Każdy z otrzymujących dar pieczołowicie obierał ją, delektował się środkiem by potem jeszcze wrócić do wyskrobania każdej cząstki gąbczastego miąższu ze spodniej części skórki.
Tak było, proszę Państwa. I nie chodzi o czasy, w których po matce Ziemi biegały dinozaury.
Komuna, wiedząc, ze banany są częścią mokrych sennych marzeń społeczeństwa, na równi z colą czy piwem w puszce lub prawdziwą czekoladą z orzechami, w czasie wystąpień studenckich w 1968 r uknuła nazwę „bananowej młodzieży”. Chodziło o to, aby protestujących przeciwko najdoskonalszemu z systemów zohydzić w oczach reszty społeczeństwa, wmówić mu, że przeciw są jedynie ci, którzy mają dostęp do bananów, czyli wszystkiego tego, co jest pożądane.
Na początku się udało, bo przecież zdrowa tkanka społeczna (w postaci robotników z pałkami wspieranych przez siły bezpieczeństwa) wybiła studenciakom fanaberie o demokracji, zbliżaniu się do zachodu, zepsutej muzyce i długich włosach u mężczyzn. Potem społeczeństwo zauważyło, że ci, co rzeczywiście mają dostęp do bananów to nie dysydenci a przede wszystkim partyjniacy na wysokich stanowiskach. Bareja oddał to jednym celnym bon motem „Mój mąż jest z zawodu dyrektorem”. A skoro tak, to po pierwsze gardzi normalną pracą uważając, ze jest stworzony do wyższych celów, a po drugie przyjmuje, że on sam wymaga innego, niż szaraczkowie, traktowania. W końcu jest elementem nomenklatury, kasty czy też elyty.
Pisałem już na ten temat i podawałem najprostszy z możliwych przykładów z naszego miasta. Pani Katarzyna Aue – Kęsek niezgodne z prawem miała przyznany bardzo wysoki dodatek specjalny co zostało wytknięte przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Pewnie szaraczek w takiej sytuacji musiałby kasę zwrócić (z odsetkami) przeprosić a i pewnie żyłby w strachu, że jeszcze będzie miał kłopoty z prokuraturą. Ale przecież nie członek „elyty”. Tu zawsze znajdzie się tłumaczenie bo przecież „co wolno wojewodzie, to nie Tobie, smrodzie”.
To nie jest odosobniony przypadek, a raczej standard w kręgach „elyty”. Pamiętacie Państwo, jak w zeszłym roku Wydział Nadzoru Prawnego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie jednoznacznie stwierdził, że radny nie może brać udziału w sesji w formie zdalnej (siedząc gdzieś tam poza salą obrad przy laptopie z włączoną kamerką). Przepisy w czasie covidu na to pozwalały ale covid się skończył i pozwalać przestały. Czyli, że radny (wtedy chodziło o Pana Adama Króla), nie będący na sali obrad, gdzie odbywa się sesja po prostu w niej nie uczestniczy. Proste – masz być w określonym miejscu, jak jesteś w innym, to znaczy, że cię, tu gdzie masz być, nie ma. Dodajmy też, że radny, który nie uczestniczy w sesji nie ma prawa do całej miesięcznej diety – logiczne przecież, że skoro go nie było, to nie dostaje kasy za to, że miał być.
Nie w Limanowej. W 2025 r były 3 przypadki, w których radni brali udział w sesjach Rady Miasta w formie zdalnej (czyli po prostu siedząc przed komputerami, gdzieś tam, nie byli na sali obrad w Urzędzie Miasta Limanowa). 16 lipca Pani Dorota Wójtowicz, 25 września Pan Michał Bulanda, 24 października Pan Adam Król. Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Limanowa w sprawie diet dla radnych żadna z tych osób nie powinna mieć za te miesiące wypłaconej całej diety miesięcznej.
Ale gdzie tam. Co tam uchwała, którą sami radni przyjęli i zobowiązali się jej przestrzegać. Dajcie spokój. My są elyta władzy. Nie dla nas przepisy, kasa zgadzać się musi. Dlatego mimo obowiązku zmniejszenia wypłaty każda, każda z w/w osób dostała całą dietę: 2029, 20 zł. TKM, bo kto nam zabroni?
Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Łukasz Gibała wygrywa przedterminowe wybory prezydenta miasta z poparciem 61 proc.
Według sondażu Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu — wykonanego w niedzielę przed losowymi lokalami wyborczymi w Krakowie — przedterminowe w...
Czytaj więcejPremier o atakach w szkołach: jeśli chodzi o bezpieczeństwo dzieci, państwo będzie działało bezkompromisowo
Szef rządu na niedzielę rano zwołał odprawę z udziałem ministrów resortów: edukacji, spraw wewnętrznych i administracji, zdrowia, c...
Czytaj więcejW poniedziałek patrole policji wrócą do szkół
Jak informowała w sobotę policja, w związku z aktami przemocy, do których doszło na terenie szkół, dotychczas skontrolowanych został...
Czytaj więcejFala fałszywych alarmów i żartów po tragedii. Ponad 10 tysięcy skontrolowanych szkół, 10 osób zatrzymanych
O kontrolach i zatrzymaniach Policja poinformowała na platformie X. We wpisie zwróciła uwagę, że tragiczne zdarzenia z ostatnich dni wy...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejWiększość nie wypełnia zaleceń odnośnie aktywności fizycznej
Na jego podstawie można stwierdzić, że ćwiczą przede wszystkim ludzie młodzi, z przewagą mężczyzn, osoby pracujące, z miast powyżej 200 tys...
Czytaj więcejPozostałe
Ptaki też ludzie
Palacz z kotłowni, w filmie „Miś”, tłumacząc kierowniczce meandry aury przełomu roku ujął to najlepiej „Jak jest zima, to musi być zimno...
Czytaj więcejFelieton PAPA: Religijne sprawdzam
Od obecnego roku szkolnego dzieci w szkołach mają 1 godzinę religii tygodniowo na pierwszej lub ostatniej lekcji. Zmiana wręcz rewolucyjna, bo od ...
Czytaj więcejSzlachetna paczka
Jak to jest poczuć magię przedświątecznego czasu? Niełatwo. Oczekujemy przecież niezwykłego, a potem mamy odczucie, że rzeczywistość nie spr...
Czytaj więcejGrubo
Smukła butelka Pepsi. Taka z kręconym szkłem i niebieską etykietką. Marzenie nastolatka w latach 70-tych ubiegłego wieku. Wielkie nieba, jak ona...
Czytaj więcej-
Łukasz Gibała wygrywa przedterminowe wybory prezydenta miasta z poparciem 61 proc.
-
Premier o atakach w szkołach: jeśli chodzi o bezpieczeństwo dzieci, państwo będzie działało bezkompromisowo
-
W poniedziałek patrole policji wrócą do szkół
- Klasa próżniacza
- Fala fałszywych alarmów i żartów po tragedii. Ponad 10 tysięcy skontrolowanych szkół, 10 osób zatrzymanych



Komentarze (3)
większość emeryci , nieudacznicy co nigdzie nie zaistnieli , próbują skoku na kasę dla siebie i swojej rodzinki