-°   dziś -°   jutro
Niedziela, 12 kwietnia Damian, Juliusz, Zenon, Wiktor, Wiktoryna, Lubosław

Pojawiły się kleszcze, które biegną do człowieka

Opublikowano  Zaktualizowano 

Nie czekają na żywiciela, lecz do niego biegną. Tak zachowują się kleszcze Hyalomma, które pojawiają się w Polsce - powiedziała PAP prof. Anna Bajer. Dodała, że dotąd nie wykryto u nich najniebezpieczniejszego wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej.

W Polsce pojawiają się kleszcze z rodzaju Hyalomma, znane z Afryki i Azji. Jednak naukowcy wciąż nie mają pewności, czy zadomowiły się na stałe, czy jedynie przybywają do nas na ptakach migrujących – powiedziała PAP prof. dr hab. Anna Bajer, parazytolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak wyjaśniła badaczka, rozstrzygnięcie tej kwestii wymagałoby odnalezienia młodocianych stadiów kleszczy – larw lub nimf – które nie są jeszcze napite.

– Dorosłe osobniki mogą być świeżym importem z Afryki, ale jeśli znajdziemy młode formy, będzie to oznaczać, że zaczęły się u nas rozmnażać – podkreśliła.

Zobacz również:

Zadanie jest jednak bardzo trudne, ponieważ młode stadia są mikroskopijne i praktycznie niewidoczne w terenie.

– To trochę jak szukanie igły w stogu siana – zaznaczyła prof. Bajer.

Dodała, że naukowcy planują powrót do miejsc, gdzie wcześniej zgłaszano obecność tych kleszczy, m.in. na Śląsku i w Wielkopolsce.

Kleszcze Hyalomma znacząco różnią się od rodzimych gatunków. Podczas gdy powszechny w Polsce Ixodes ricinus może długo czekać na żywiciela na roślinności, Hyalomma aktywnie go poszukują.

– One nie czekają, tylko biegną w stronę człowieka lub zwierzęcia – powiedziała ekspertka.

Kleszcze te reagują na drgania podłoża i potrafią szybko pokonywać dystans kilku metrów.

– Widzieliśmy to w Afryce: po tupaniu w ziemię zaczynały nadbiegać z różnych stron – zrelacjonowała.

Charakterystyczne dla tych pajęczaków są także rozmiary – nienapite osiągają około centymetra długości, a napite samice mają nawet dwa centymetry – oraz prążkowane odnóża.

W Polsce znajdowano je na zwierzętach gospodarskich, takich jak konie czy krowy, i w domach – najprawdopodobniej przyniesione przez psy.

– To kleszcze bardzo ruchliwe. Mogą przemieszczać się po otoczeniu. Zdarzało się, że znajdowano je chodzące po dywanie – zaznaczyła badaczka.

Największe obawy budzi możliwość przenoszenia przez nie wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej.

– Na szczęście dotychczas nie wykryliśmy go w osobnikach znalezionych w Polsce – uspokoiła prof. Bajer. Dodała jednak, że wszystkie przebadane kleszcze były zakażone riketsjami wywołującymi gorączki plamiste.

Początkowe objawy groźnych chorób mogą przypominać zwykłą infekcję wirusową, co utrudnia diagnostykę.

– W Polsce taka choroba nie jest pierwszym podejrzeniem lekarza, a specjalistyczne testy nie są dostępne wszędzie – wyjaśniła.

Zaznaczyła, że nie ma dowodów na to, by kleszcze Hyalomma przenosiły boreliozę. W przypadku znalezienia nietypowego osobnika zaleciła jego zabezpieczenie i zgłoszenie do naukowców, co pozwala monitorować rozprzestrzenianie się nowych gatunków.

Mira Suchodolska (PAP)

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Pojawiły się kleszcze, które biegną do człowieka"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na [email protected]